W końcu na coś zaczyna się przydawać oficjalne zezwolenie z kurii na fotografowanie ceremonii ślubnej w kościele. Po raz pierwszy od roku zostałem poproszony o pokazanie w/w dowodu pozwolenia. Co ciekawe nastąpiło to w kościele w Jaworze gdzie dosyć często fotografuję. Mam nadzieję, że to sprawdzanie licencji będzie kontunuowane i egzekwowane.

Witam po dłuższej nieobecności, ale musiałem sobie zrobić krótki urlop. Poniżej przedstawiam zdjęcia z najnowszego ślubu który fotografowałem pod koniec czerwca. Tym razem na ślubnym kobiercu stanęli Monika z Andrzejem w pięknej katedrze w Strzegomiu. Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że szczęśliwie dolecieliście do Irlandii. Chciałem Wam również podziękować za bardzo miłą atmosferę jaką stworzyliście w ten wyjątkowy dzień oraz za cierpliwość w dniu pleneru.

Monika i Rafał, Jawor.

Lipiec 1, 2010

Na początku czerwca miałem przyjemność fotografować ślub Moniki i Rafała. Był to chyba jeden z pierwszych dni tego roku kiedy była piękna pogoda. Wczoraj odebrali Swoją pamiątkę ślubu więc nadszedł czas zaprezentować kilka klatek na blogu.

15 maja 2010 r. ożenił się Adam z Justyną. Kolejny kumpel zmienił stan cywilny. Byłem gościem i przy okazji zrobiłem kilka klatek. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Mam nadzieję, że albumy się podobają i będziecie do nich często zaglądać.

A teraz kilka oficjalnych zdjęć, nieoficjalne są w innych zakątkach internetu!

 A na plener wyskoczyliśmy do zameczku.

Teraz czekam na następnego przyjaciela i to chyba będą już wszyscy:)

No i nie wytrzymałem. Nie miałem nic pokazywać do czasu kiedy nie odbierzecie zdjęć, ale to jedno Wam pokażę. Taka mała zapowiedź:) Reszta zdjęć jak już dostaniecie paczkę.

Gabrysia i Tomek.

Maj 19, 2010

    Zaczynamy sezon 2010! I to z grubej rury, dosłownie! Kumple Pana Młodego dali taki popis driftu ulicznego, że do końca życia tego nie zapomnę.  Co do pogody to sam nie mogę uwierzyć, że jeszcze tak niedawno świeciło słońce. Goście to osobny temat, życzę wszystkim parom takich atomowych ludzi na weselu. Dobrze, że nie było piwnicy pod nami bo pewnie skończyłoby się zapadnięciem podłogi. Szybki plener w dniu ślubu i cały dzień zleciał w błyskawicznym tempie. Podsumowując – głośno, tłoczno, lużno, szybko! Kilka klatek z tego wesela można obejżeć poniżej. Gabrysiu i Tomku, dzięki za dostarcznie wielu ciekawych i niezapomnianych przeżyć. WRRRRUUUUUM!:)