Karolina i Tomasz - Fotografia ślubna Legnica

Ostatni weekend czerwca. I żeby nie było wyjątku, znowu padało. Na szczęście atmosferę podgrzewał Tomek i mokrego dnia nikt nie odczuwał. To właśnie na tym ślubie miałem małą przygodę z niewłaściwą salą, ale młodzi i rodzina okazali się wyrozumiałymi ludźmi. Ja natomiast czułem się głupio gdy przyjechałem pod salę a tam rodzice, państwo młodzi i wszyscy goście oczekujący na fotografa!!! SIC! Ta robota jest pełna niespodzianek.

Revers bawi, Kawa gra!

Post na świeżo. Kilka godzin temu wróciłem z wesela Asi i Tomka z Zagórza Śląskiego. Spotkałem tam moich starych - nowych znajomych. Zespół Revers z Zielonej Góry. Nasze pierwsze spotkanie było, a właściwie moje i basisty zespołu trzy tygodnie temu w Karczowiskach k. Legnicy. Wpadam na pustą salę, a tam przy stoliku siedzi jakiś uśmiechnięty gość i "szyje na basie". Pomyślałem sobie wtedy, że szykuje się niezłe towarzystwo przy stoliku, ale jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że jestem na niewłaściwej sali i "mój" ślub odbywa się kilometr dalej (skutek niewypełnienia szczegółowo umowy).
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Wczoraj cały mokry (deszczowa sobota, jakaś norma w tym roku) wbiegam na salę przed parą młodą i znowu pojawia się uśmięchnięty basista.
Zespół rewelacja, ale mam złą wiadomość dla zainteresowanych par. Kończą swoją karierę na rynku ślubnym. Nie dlatego, że przestali się lubić i zespół się rozpada, ale wręcz przeciwnie. Poszli do przodu, nagrali płytę i teledysk z gorącymi laskami na plaży (wiem to ze słyszenia, bo klip będzie puszczany za kilka tygodni).
Teraz życzę im wszystkiego dobrego na nowej ścieżce kariery muzycznej. Być może już niedługo zespół Kawa (www.kawamusic.pl  - stronka ruszy za jakieś dwa tygodnie) będzie wyskakiwał mi z lodówki.


Marta i Maciej - Fotografia ślubna Legnica

23 maja 2009, piękna sobota, piękna para młoda. Zorganizowali sobie ślub w ciągu trzech miesięcy. Można by powiedzieć, że pełen spontan w dzisiejszych czasach rezerwacji terminów. Trochę sobie przy tym zleceniu pojeździłem. Ślub cywilny odbył się w Legnicy, a zabawa w Świebodzicach. Co prawda towarzyszyłem im tylko do pierwszego tańca, ale to wystarczyło aby poczuć klimat.

Z archiwum X

Właśnie sobie archiwizuję materiał z 2008 roku i przy okazji znalazłem zdjęcie, które pokazuje pomieszczenie w którym razem z orkiestrą i kamerzystą (jeden i drugi Mirek ma na imię) zostaliśmy umiejscowieni. Ach cóż to był za ślub:) Chłopaki pamiętacie, bo to chyba trudno będzie zapomnieć.

Basia i Grzesiek

Zacznę od tego, że znowu nie było kamerzysty! Zaczynam odnosić wrażenie, że przechodzą do lamusa.
Tym razem na ślubnym kobiercu stanęli Basia z Grześkiem. Ceremonia ślubna odbyła się w Jaworze, bawiliśmy się na sali w Mściwojowie, a plenerek zrobiliśmy na drugi dzień w zaprzyjaźnionym zameczku w Świnach. Przygrywała nam kapela SWING z Legnicy. Zabawa była przednia, młodzi roztańczeni a u Grześka to nawet zobaczyłem zalążek talentu tanecznego:)

Magda i Marcin

Magda i Marcin - właściciele pięknego czerwonego garbusa (wyprodukowanego w Meksyku), pobrali się w Piskorzowie. Wesele odbyło się w pięknym hotelu "Borys" w Zagórzu Śląskim. Niska temperatura nie przeszkodziła nam w krótkim plenerze, który odbył się na tamie oraz gdzieś w lesie. Goście weselni okazali się bardzo kreatywnymi tancerzami, dzięki zespołowi TWIST z Wrocławia. Bardzo dziekuję za miło spędzony czas oraz swojski klimat jaki stworzyła para młoda.
PS. To był piąty ślub bez kamerzysty, czyżby nadchodziła nowa moda. Osobiście nie mogę narzekać, mam pełen luz w kościele.