Archive for Październik, 2009

Marta i Mariusz

Październik 27, 2009

No to teraz para z którą po raz pierwszy spotkałem się pewnego pięknego lipcowego dnia, a dokładnie mówiąc 23.07.2009 r. Ściślej mówiąc dzień był piękny dopóki nie przyszła nawałnica (na YouTube nazwano to nawet “TOTALNA ZAGŁADA”). A właśnie z oka cyklonu dotarli do Jawora z Legnicy Marta i Mariusz.
Sam dzień ślubu wyglądał zupełnie inaczej. Rozpoczęliśmy od pleneru, a później to już samo poszło. Zobaczcie sami.

















Panna Młoda swojska dziewucha, prawie sąsiadka w porównaniu do Pana Młodego, który pochodzi z Sopotu. Żeby było śmieszniej to miałem wrażenie jakbym robił zdjęcia mojemu kumplowi Wołdze. Nieprawdopodobne podobieństwo tych dwóch osobowości.
To była moja kolejna para w tym roku, która wpadła na chwilę do Polski na swój własny ślub. Przyjechali, poimprezowali i odjechali ciężsi o kawałek złota na palcu. Zapraszam na streszczenie tego ślubu, wesela i pleneru.


























Poradnik "Panny Młodej"

Październik 13, 2009

Wszystkie pary młode odsyłam do poradnika, który znajduje się na blogu prowadzonym przez Jacka Radunc, fotografa z Wielkopolski. Spokojnie! NIe musicie tego uczyć się na pamięć, ale na pewno warto przeczytać.

Sami zobaczcie!
http://wp.tv/i,Najbardziej-nieudolne-zdjecia-slubne,mid,433065,klip.html

Ola i Sławek

Październik 9, 2009

No tak, koniec sezonu się zbliża małymi kroczkami więc uzupełniam bloga w wolnych chwilach. Jak to przy każdej prezentacji muszę napisać trochę głupio-mądrych zdań.
Dzisiaj zaserwuję Wam troszeczkę kadrów z Olą i Sławkiem w roli głównej. Ten ślub odbył się ponad miesiąc temu i od tego momentu wydażyło się tyle, że niewiele pamiętam. Aha, Sławek był w lekkim amoku przed kościołem, ale szybko mu przeszło:)
Może przy wrzucaniu zdjęć przypomnę sobie coś ciekawego. Czas na foty!










A na tym zdjęciu, mój przyjaciel Fasol wciska jakiś kit Państwu Młodym. Założę się, że wciskał im najtańsze opony w mieście:)



Takich efektownych wywrotek było więcej.

Czarujący plener na zamku Grodziec.










Jak widać na powyższych fotografiach, zabawa była udana, młodzi zawsze uśmiechnięci, goście zadowoleni, tort przepyszny, orkiestra rozrywkowa, fotograf czarujący. No po prostu wszystko cacy!:)

Pierwsi wodniacy!

Październik 7, 2009

O jak ja długo czekałem na parę, która zdecyduje się wykąpać w swoich ślubnych wdziankach. No i doczekałem się! Dorota i Dawid, para na której ślubie miałem robić zdjęcia, ale moja szwagierka pokrzyżowała plany i byłem zmuszony przekazać to zlecenie Darkowi Kawczyńskiemu. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, a wyszedł taki o to plenerek. Tylko dla nich, taka mała rekompensata za to, że nie mogłem fotografować na ich ślubie.