Posts Tagged ‘fotografia slubna Jawor’

Monika i Rafał, Jawor.

Lipiec 1, 2010

Na początku czerwca miałem przyjemność fotografować ślub Moniki i Rafała. Był to chyba jeden z pierwszych dni tego roku kiedy była piękna pogoda. Wczoraj odebrali Swoją pamiątkę ślubu więc nadszedł czas zaprezentować kilka klatek na blogu.

To już ostatni ślubny set w roku 2009 na tym blogu. No chyba, że o czymś nie wiem. Ania z Tomkiem znaleźli mnie przez Naszą-Klasę! No i chwała im za to, ponieważ na ich ślubie było bardzo sympatycznie. Plener zrobiliśmy na raty i w dwóch miejscach. W Książu gdzie dopadła nas ulewa oraz na zamku Grodziec gdzie przewijało się setki turystów w związku z odbywającymi się tam targami wina.





















Panna Młoda swojska dziewucha, prawie sąsiadka w porównaniu do Pana Młodego, który pochodzi z Sopotu. Żeby było śmieszniej to miałem wrażenie jakbym robił zdjęcia mojemu kumplowi Wołdze. Nieprawdopodobne podobieństwo tych dwóch osobowości.
To była moja kolejna para w tym roku, która wpadła na chwilę do Polski na swój własny ślub. Przyjechali, poimprezowali i odjechali ciężsi o kawałek złota na palcu. Zapraszam na streszczenie tego ślubu, wesela i pleneru.


























Ola i Sławek

Październik 9, 2009

No tak, koniec sezonu się zbliża małymi kroczkami więc uzupełniam bloga w wolnych chwilach. Jak to przy każdej prezentacji muszę napisać trochę głupio-mądrych zdań.
Dzisiaj zaserwuję Wam troszeczkę kadrów z Olą i Sławkiem w roli głównej. Ten ślub odbył się ponad miesiąc temu i od tego momentu wydażyło się tyle, że niewiele pamiętam. Aha, Sławek był w lekkim amoku przed kościołem, ale szybko mu przeszło:)
Może przy wrzucaniu zdjęć przypomnę sobie coś ciekawego. Czas na foty!










A na tym zdjęciu, mój przyjaciel Fasol wciska jakiś kit Państwu Młodym. Założę się, że wciskał im najtańsze opony w mieście:)



Takich efektownych wywrotek było więcej.

Czarujący plener na zamku Grodziec.










Jak widać na powyższych fotografiach, zabawa była udana, młodzi zawsze uśmiechnięci, goście zadowoleni, tort przepyszny, orkiestra rozrywkowa, fotograf czarujący. No po prostu wszystko cacy!:)

Wydałem szwagierkę za mąż!

Wrzesień 27, 2009

No dobra biorę się za odrabianie strat na blogu, chronologicznie wg dat tak się składa, że zacznę od prywaty.
Pod koniec sierpnia wydałem moją szwagierkę za mąż:) W owym dniu Jawor nawiedziła banda Lexusów. Moja rola na tym ślubie była poczwórna. Mąż, ojciec, gość, fotograf. Zabawa była przednia, wiem z autopsji, a plener zrobiliśmy w inny dzień u babci w ogródku i na zamku w Grodźcu.
Piekną ideą na tym ślubie był pomysł aby zamiast kwiatów goście kupili przybory szkolne dla biednych dzieci oraz kosmetyki do Domu Dziecka. Uzbierało się tego całkiem sporo.
Moim skromnym wkładem w wesele był pomysł wieczornego puszczania chińskich lampionów.


















Paulina, Marek i limuzyna:)

Wrzesień 4, 2009

Paulina, moja pierwsza panna młoda, która od dziecka wiedziała jak będzie wyglądał jej ślub. Trochę byłem tym faktem przerażony, bo nie wiedziałem czy sprostam jej wymaganiom. Zaczęło się od pleneru na zamku w Książu, wszystko fajnie, miło i wesoło, tylko dlaczego nie odpalił Espace państwa młodych kiedy trzeba było wracać na ślub? Ale tu pojawia się główny bohater wraz z niezawodną błękitną Mazdą 626, który ratuje młodych z opresji, PAN FOTOGRAF:) Gorzej ze świadkami, którzy musieli poczekać na transport. Cała reszta to miód malina! Piękna biała limuzyna, taki mały śliczny piesek, mnóstwo roztańczonych gości, klawa kapela, niezauważalny kamerzysta i mnóstwo fajnych ujęć. Pokażę kilka z nich.

















Zawitałem nawet na poprawiny:)